Wszystkie odloty Batmana

Batman vs Superman niedługo wchodzi do kin, a ja przyglądam się wyboistej drodze na szczyt Bruce’a Wayne’a.

Advertisements

Pierwsze recenzje Batman vs. Superman napływające do nas zza oceanu nie napawają optymizmem. Ale jedna pochwała się powtarza – Ben Affleck, któremu wróżono zrównanie z ziemią, udźwignął ponoć ciężar protagonisty filmu. Korzystając zatem z tej okazji postanowiłem przyjrzeć się historii Człowieka-Nietoperza i jego serialowo-filmowych poczynań.

batman-1943

  1. Lewis Wilson

Chociaż większość zagorzałych fanów postaci Człowieka-Nietoperza jest zaznajomiona z kreacją Adama Westa, niewielu z nich wie, że to Lewis Wilson był pierwszym Mrocznym Rycerzem w historii. Serial zatytułowany Batman pochodzi z 1943 roku i jest pierwszą faktyczną, filmową adaptacją Batmana. Jak możecie się jednak domyśleć, niczym nie przypomina to Batmana naszych czasów. Lewis Wilson był amatorem, zaś technologia mocno ograniczała wyobraźnię twórców. Ponadto, Amerykanin nie posiadał fizjonomii herosa, więc jego sylwetka odbiegała znacząco od dzisiejszych standardów superbohaterów. Z uwagi na czasy powstawania serialu, Batman był za to tajnym agentem, którego nemesis był japoński naukowiec o pseudonimie Dr. Daka…

Efektem tego wszystkiego jest absolutne mistrzostwo pośród najbardziej rozbrajających i nieudanych adaptacji filmowych wszech czasów i niezaprzeczalne podium pośród najgorszych Batmanów w historii. Niestety czy „stety”, dzieło z 1943 zostało przyćmione przez kolejny, równie powalający, serial z lat 60.

batman 1960

  1. Adam West – Batman (1960)

Chociaż wielu czytelników nie ma zielonego pojęcia, że zanim Burton i Nolan wzięli się za postać Mrocznego Rycerza, komiksowy superbohater miał swoje „trudne” początki w serialu w latach 40., to serial z lat 60. to już pozycja raczej wszem i wobec znana. Odziany w groteskowy kostium, z przydługawą peleryną, nieco otyły Adam West stał się pierwszym znanym odtwórcą Batmana. Niczym jednak nie przypominał epickiego mściciela, który penetrował zepsute Gotham w poszukiwaniu przestępców. Serialowy Bruce Wayne borykał się z plejadą przerysowanych, równie komicznych złoczyńców, zaś całości dopełniał jego „giermek”, Robin (w tej roli Burt Ward). I tak, Batman walczył m.in. z Eggheadem (w wolnym tłumaczeniu Jajogłowy), którego bronią były jajka miotane w stronę zamaskowanego superbohatera.

Serial z lat 60. miał jednak swoje niezaprzeczalne atuty, jak chociażby pierwsza, ekranowa wersja Jokera w wykonaniu Cesara Romero (bardzo oczywista inspiracja dla Jacka Nicholsona w jego kreacji). Jednakże w kwestii samego Bruce’a Wayne’a, to była kolejna „szpila” wbita w serca fanów.

batman keaton

  1. Michael Keaton

Po tragicznych podejściach w serialach, Batman otrzymał szansę na odkupienie na wielkim ekranie. Zbawicielem dla popularnego komiksu miał być ekscentryczny reżyser Tim Burton, który za maską Człowieka-Nietoperza postawił Michaela Keatona. Burton przyznawał w swoich wypowiedziach, że chciał, aby postać Bruce’a Wayne’a była jednocześnie trochę przerażająca, ale też wzbudzająca respekt. Keaton był niewątpliwie przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Co ciekawe, przepowiadano, że to będzie punkt zwrotny w karierze Keatona. Jednak czas pokazał, że rola Batmana nie przyniosła mu świetlanej przyszłości, zaś aktor musiał wiele lat przeczekać, by powrócić dopiero niedawno na salony. Mimo to, jego interpretacja Bruce’a Wayne’a stała się pewnym wyznacznikiem dla kolejnych odtwórców ikonicznej roli – to był mściciel z klasą i szarmancki milioner w jednym. Nadal jednak pozostawał nietknięty aspekt psychologiczny…

batman kilmer

  1. Val Kilmer

Burtonowskie wersje Batmana miały swój urok, ale franczyza trafiła następnie w bardzo niepożądane ręce. U boku Joela Schumachera, nowego człowieka na krześle reżysera, stanął Val Kilmer, który w wyścigu o rolę Człowieka-Nietoperza pokonał m.in. Johnny’ego Deppa i Daniela Day-Lewisa. Oczekiwania były ogromne.

Kilmer jest jednak znany głównie z tego, że jego Batman był po prostu nijaki. Wizja Schumachera była skąpana w kiczu, zaś rola Kilmera została sprowadzana do absolutnego minimum. Co więcej, podobnie jak Keatonowi, Kilmerowi przepowiadano wielką karierę, która jednak ugrzęzła w mule po przywdzianiu bat-kostiumu. Ponadto, znane były również kłótnie na planie reżysera oraz głównej gwiazdy filmu, co także nie zadziałało zbyt dobrze na końcowy efekt. Val był zatem jednorazowym wybrykiem na wyboistej drodze Batmana.

batman clooney

  1. George Clooney

Nie wiem ile razy Clooney przepraszał za swój występ w Batman & Robin, ale to chyba najlepiej odzwierciedla jego prezencję w uniwersum DC. Gdy przejmował maskę Mrocznego Rycerza, kariera aktora dopiero nabierała rozpędu, ale zarówno krytycy jak i fani komiksu byli zgodni – Clooney był prawdziwym kataklizmem. Nie tylko wpisał się w kicz całej produkcji, ale stał się niejako jej fundamentem – kto normalny założyłby kostium ze stojącymi sutkami?!

Mimo to, Clooney nie poszedł w ślady Keatona i Kilmera – jego kariera nabrała rozpędu po tej komiksowej klęsce. Los bowiem lubi płatać figle, prawda?

batman bale

  1. Christian Bale

Walka z japońskim naukowcem, otyły Adam West, odstające sutki i kłótnie na planie – Batman przeszedł prawdziwa gehennę w drodze na szczyt. Jednak było warto – po latach niepowodzeń, za adaptację komiksu zabrał się reżyser-wizjoner Christopher Nolan, zaś rolę Mrocznego Rycerza otrzymał Christian Bale.

Trylogia Nolana okazała się przełomowym sukcesem – historia mocno osadzona na psychologicznym aspekcie komiksu, fenomenalne kreacje przeciwników Batmana oraz wzniosła ścieżka dźwiękowa Zimmera otworzyły nowy rozdział w historii „dziecka” Boba Kane’a. Zaiste piękny był to rozdział.

Co ciekawe, sam Bale po latach przyznał, że nie wykorzystał w pełni potencjału postaci Batmana. Czuł się jak cień przeciwników superbohatera, głównie za sprawą Ledgera i jego interpretacji Jokera. Mimo wszystko, Bale stał się synonimem Mrocznego Rycerza naszych czasów i dowodem na to, że nawet najbardziej wyszydzona postać może zostać wskrzeszona.

Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o wszystkich interpretacjach Batmana? Kogo najbardziej lubiliście? 

One thought on “Wszystkie odloty Batmana

  1. Jakoś nie przekonuje mnie ten tytuł… Jeszcze nie widziałam, ale dwie głowne postaci, ‘bohaterowie’ pozytywni walczący ze sobą, kojarzą mi się z niczym więcej, jak groteską… Mam wrażenie (wnioskuję jedynie z tytułu), że producentom kończą się pomysły i stąd takie mezalianse filmowe… Batman vs Superman, Iron Man vs Kapitan Ameryka etc… jakby nie można było czegoś świeżego zrobić… tak czy siak – czekam na ‘Wiedźmina’ – lecę zerknąć na artykuł o nim, bo mi tu kusi 🙂 Pozdrawiam! http://www.dravska.com

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s