WDF – Pewnych zakamarków nie należy odwiedzać

Podróże kształcą jak mawiał mój druh z czasów liceum – dajcie się zatem ponieść wyobraźni reżysera “W jądrze Ziemi”.

Advertisements

12606769_581779275308686_680077402_n

Podróż do wnętrza Ziemi powinna być tematem równie intrygującym dla ludzkości co lot na księżyc, czy też istnienie obcych cywilizacji. Kinematografia nie widziała jednak długo zbytniego potencjału w tej materii i cóż, trudno się dziwić – przecież Ameryka wetknęła flagę na księżycu, a nie w jądrze Ziemi. Niniejsza Wtorkowa Depresja Filmowa to zatem opowieść o dziele na swój sposób wyjątkowym, bowiem zamiast w kosmos, zapraszam w podróż do podziemi.

Fabuła W jądrze Ziemi osadzona jest w czasach wiktoriańskiej Anglii, gdzie „słynne” brytyjskie marzenie o wwierceniu się do wnętrza Ziemi staje się nagle możliwe. Dwóch śmiałków, czyli leciwy naukowiec oraz jego jurny asystent, realizują szaleńczy plan i trafiają do samego centrum naszej planety. Czyhają na nich jednak rozmaite niespodzianki, a większość z nich może mieć prawdziwie śmiercionośny wymiar.

at-the-earths-core-poster

Pierwszym filmowym utworem, który porwał się na zagłębienie się w szczeliny skorupy ziemskiej był film pt. Crack in the world z 1965. Widownia szybko zweryfikowała jednak zapał twórców, gdyż film zatonął w morzu lepszych produkcji – ówczesny pochłaniacz ekranowych wrażeń wolał poematy o podboju nieba, zaś perspektywa świata podziemnego nie wydawała się dostatecznie atrakcyjna. Sceptycznie podszedłem zatem do propozycji autorstwa Kevina Connora.

W dziełach pokroju W jądrze Ziemi pojawia się zazwyczaj problem już u podstaw całego projektu – czy autorzy celowo pomijają jakąkolwiek logikę i aspekty naukowe, czy po prostu nawet nie są świadomi istnienia takich zagadnień? Otóż, w jądrze ziemi, gdzie temperatura nie powinna raczej sprzyjać rozwojowi czegokolwiek oprócz magmy, doświadczyć można prawdziwego „edenu”. Znajdziemy dinozauropodobne istoty zjadające ludzi, wielkie gumowe ptaki, zaginione cywilizacje bełkoczących istot podobnych do tych z Planety Małp, ale przede wszystkim – tlen! Przyjmuję jednak, że gatunek tanich filmów science fiction rządzi się swoimi prawami – to przecież szalona fikcja, zatem nie ma co się rozwodzić nad tymi naukowymi drobnostkami. Zatem, warto uwagę poświęcić rzeczom ważniejszym, czyt. bardziej powalającym.

At.the.Earths.Core.1976.720p.BluRay.x264.YIFY.mp4_snapshot_00.24.13_[2015.08.16_05.07.05]

A ważna jest tutaj przede wszystkim mnogość absurdów, które niczym grzyby po deszczu wyrastają na ekranie. Dwóch naukowców trafia w niewolę do małp, które za pomocą telekinezy są kontrolowane przez kilka ptaków siedzących w grocie, którym składane są ofiary w postaci roznegliżowanych kobiet… Tak, ja także nie dowierzałem. Ale to nie wszystko – jest też miejsce dla pięknej księżniczki i walki o jej szlachetne serce, zgrabnie wplecionych żarcików z homoseksualizmu i całej masy gagów przypominających humor rodem z filmów z udziałem Indiany Jonesa. Gracja z jaką Kevin Connor szafuje tymi wszystkim rozbieżnymi pomysłami jest prawdziwie ujmująca, ale w tym szaleństwie jest metoda – W jądrze Ziemi to film całkowicie nieprzewidywalny. Linia fabularna przypomina zatem potok niekończących się, luźno rzucanych pomysłów, które zebrano w klamry jednego metrażu. Przy piwie.

W jądrze Ziemi to pozycja znacznie lżejsza od standardowej amunicji, której używam w WDF. I jeśli do tej pory baliście się zajrzeć do filmów, które z całego serca Wam polecam, film Connora może być dobrym początkiem, żeby moim rekomendacjom zaufać. A następnym razem spotkać mnie na seansie najgorszych filmów świata!


Podsyłajcie propozycje filmów do cyklu WDF w komentarzach!

2 thoughts on “WDF – Pewnych zakamarków nie należy odwiedzać

  1. Słabość tej produkcji polega też na tym, że pochodzi z 1976 roku, podczas gdy oglądając to ma się wrażenie, że to film najpóźniej z połowy lat 60′. Na plus zaliczam zaś kiczowaty klimat tej produkcji. Jak ktoś lubi stare kino klasy B z potworkami to w sam raz.

    Like

    1. Tak,to film, który ewidentnie wygląda jak nieco opóźniony w technologicznym rozwoju. To niestety kwestia budżetu tej produkcji. Mimo wszystko seans był udany,chociaż przyznam, że nie wyobrażam sobie przejść przez tę mękę jeszcze raz.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s