Rodzina Shelby powróciła – 3 sezon Peaky Blinders

Pierwszy odcinek nowego sezonu Peaky Blindersc – co słychać u wygolonych gangsterów z Birmingham?

Advertisements

Pierwszy sezon brytyjskiego serialu o gangsterskiej rodzinie Shelby, działającej w Birmingham, był prawdziwym majstersztykiem ze znakiem jakości BBC. Drugi sezon, trzymający dobry poziom, miał jednak swoje wzloty i upadki. Co zatem zaoferowano fanom w pilocie trzeciego, prawdopodobnie ostatniego, sezonu brytyjskiego hitu?

CgqQBI-WMAAOa9B

Dla tych, którzy do pierwszego odcinka nie zajrzeli, mam pewna istotna informację – poniżej możecie znaleźć malutkie spoilery. Po tym krótkim ostrzeżeniu, czas na konkrety – pilot przedstawia nam sytuację rodziny Shelby po dwóch latach od pamiętnego zdarzenia, gdy Tommy (w tej roli zabójczo dobry Cillian Murphy) uszedł z życiem w zamian za oddanie się w usługi dobrze nam znanego Winstona Churchilla. Steven Knight, twórca Peaky Blinders, zwodzi widza sielankową atmosferą ślubu Tommy’ego, jednak rychło w czas wchodzi na właściwy sobie tor – wesele staje się prawdziwie spektakularnym polem politycznych porachunków.

Bezsprzecznie, pierwszy odcinek jest utrzymany w duchu konwencji Peaky Blinders – rodzina Shelby, chociaż urzędująca w arystokratycznych, wystawnych wnętrzach, nadal ma w sobie uliczny pazur i bezpardonowo toruje sobie droge po trupach do celu. Świetne zdjęcia okraszone są klimatycznymi kawałkami Nicka Cave’a, a scena z utworem Radiohead You and Whose Army? jest kwintesencją serialu – to świat brutalnych facetów i jeszcze bardziej bezwzględnych kobiet, skąpany w rock’n’rollowej szacie z melancholijnymi chwilami oddechu. Krew zatem leje się soczyście, whisky i kokaina są na porządku dziennym, a w powietrzu wisi coraz bardziej misternie uknuta intryga.

peaky-blinders-season-3-on-netflix

Mimo wszystko, machina rozpędza się raczej powoli – Tommy nawet w dniu ślubu krąży myślami wokół biznesu, zaś jego familia dzielnie mu w tym wtóruje. Całość utrzymana jest w ciekawym ujęciu, poniekąd przypominającym tragedię grecką – nie wychodząc z ram jednej nocy i jednego miejsca, Knight przeplata wiele wątków, meandruje i komplikuje sprawy pomiędzy swoimi bohaterami. Niestety, są momenty zwalniające tempo – wydłużone sceny dialogów chociażby, czy mnogość nowych postaci wprowadzanych nieco zbyt chaotycznie.

Pomimo pewnych mankamentów, pierwszy odcinek był “promising”. I mam nadzieję, że całość ruszy z kopyta w kolejnym odcinku – to przynajmniej zwiastuje wieńczący cliffhanger. A Wy jakie macie zdanie na temat premierowego odcinka Peaky Blinders? Dajcie znać na moim FB!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s