Samotność największym wrogiem Thomasa Shelby – Peaky Blinders E03S03

Pogłebiająca się dezintegracja więzów rodzinnych i krucjata Tommy’ego – tak w skrócie wygladał trzeci odcinek trzeciego sezonu Peaky Blinders.

Advertisements

Chociaż trudno było w to uwierzyć, Steven Knight “pozbył się” Grace, wieńcząc tym samym idyllicznie wyglądajaca przyszłość Tommy’ego jako rodzinnego faceta z małą przestępczą organizacja na boku. Trzeci odcinek, tak jak się spodziewałem, zgłębił także problem podziałów wewnątrz rodziny. Ale przy tym wszystkim czegoś jednak zabrakło.

peaky_blinders_3-3

Trzeci sezon ugruntowuje mnie w przekonaniu, że Knight ma zbyt dużo pomysłów upchniętych do jedynie 6 godzin metrażu. Śmierć Grace była solidnym cliffhangerem i tym bardziej zaskakujący jest fakt, że naprawdę do niej doszło – myślę, że po cichu liczyliśmy jednak na jakiś mały cud ze strony twórców. Jej nagłe odejście powinno było nadać pełnej dynamiki trzeciemu sezonowi, być motorem dla Peaky Blinders do wzniecenia tylu ogni, ile Tommy zechce. Ale Steven Knight zrzucił Tommy’ego “z piedestału” – napędzana żądzą krwi chęć zemsty spotkała się ze słabnącym zapałem oraz wątpliwościami jego braci i podupadającymi fundamentami rodziny Shelby. I chociaż ten zabieg był znakomity, bo nasz heros w przystrzyżonych włosach nagle został odarty z pewności siebie, uwydatniając również zżerającą go samotność – zwolnił on znacznie tempo trzeciego odcinka. Konsekwentnie, niemalże cała godzina stała sie kontemplacją nad cierpieniem Tommy’ego, przerywaną niekiedy wątkami, które nie popchnęły fabuły tak jak powinny.

Problemem zaczyna także być zawiłość całej historii i powoli zaczynam wyczuwać ducha Nica Pizzolatto (twórca serialu Detektyw) w powietrzu. Z jednej strony mamy intrygę związaną z sowietami i mefistofelicznym księdzem Hughes’em, gdzieś w niedalekiej przyszłości rysuje się rozpad w rodzinie Shelby, a w tym wszystkim mnożą się poboczne wątki – creep-malarz i Polly, dalszy przelew krwi z rodziną Changretty i wciąż brakujący Tom Hardy to tylko kilka z nich. Trochę sporo na talerzu, zważywszy na fakt, że jesteśmy na półmetku sezonu.

10918625-low_res-peaky-blinders-3-1730x1024

Mimo to, pewne rzeczy pozostają stałe. Muzyka dalej zachwyca – trzeci odcinek był przepełniony przestrojonymi riffami i rockowymi brzmieniami, a otwarto go niespodziewanie dobrym coverem Red Right Hand. Zdjęcia także trzymają znakomity poziom – szczególnie kilka powolnych zoomów (chociażby scena otwarcia) zrobiło wrażenie.

Oczywiście, nadal z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek. Chciałbym jednak, by Steven Knight nie poszedł w ślady drugiego sezonu Detektywa z zagmatwana fabułą, której 3/4 widzów nie zrozumie. W końcu brytyjskich gangsterów z Birmingham pokochaliśmy za ich ujmująca prostotę, prawda?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s