WDF – Kobieta, siekierka, imprezka, taka sytuacja

Wielki powrót Wtorkowych Depresji Filmowych jest gorszy niż szalety na dawnym Dworcu Łódź Fabryczna…

Advertisements

Niektóre seanse powodują, że naprawdę zaczynam kwestionować swoje psychiczne zdrowie. Bowiem oglądanie filmów takich jak bohater niniejszej Wtorkowej Depresji Filmowej może wskazywać na wiele problemów, jak np. wysoce rozwinięty masochizm. A dotrwanie do końca Axe ’em wskazywać może także to, że powoli docieram do najczarniejszych zakątków złego kina – i cytując Sama Neilla z Peaky BlindersI like what I see.

Unikając przesadnego rasizmu, Axe ’em to film opowiadający o grupce czarnoskórych znajomych, którzy wybierają się na coś w rodzaju imprezy na działce poza miastem. Ot, taki wypad, jakie często dzieją się także i w moim życiu. Nie są niestety świadomi tego, że kilkanaście lat temu ktoś kogoś gdzieś zabił i teraz przyszedł ich czas- w końcu takie są koleje losu, czyż nie?

ax-em

Ta potworna, filmowa maszkara przypomina dzieła, które nagrywa się podczas solidnych libacji przy użyciu telefonu komórkowego, wspominane dnia następnego z radością i w wąskim gronie uczestników zabawy. Niestety, gdy odejmiemy alkohol z tego obrazka, takie twory przyprawiają o ból głowy – pieprzne żarty okazują się żenujące, kobiety mniej atrakcyjne, mężczyźni bardziej zwierzęcy, a wnętrza obskurne. I taką oto gorzką niespodziankę zgotował nam i sobie samemu Michael Mfume w Ax ’em. Jego wiekopomny, artystyczny miraż trafia w samo sedno kina klasy Z, hołdując amatorszczyźnie w każdym ujęciu, słowie i spojrzeniu jego plejady gwiazd z ghetta. Ten produkt jest czymś ze wszech miar wyjątkowym – o tak złe rzeczy nie może pokusić się nawet Uwe Boll. Nawet, gdyby chciał.

70-minutowa wyprawa, do której zaprasza awangardowy twórca Michael Mfume, nie zawiera niczego, co wpasowuje się w klasyczne pojęcie słowa film. Każde przejście między sceną a sceną to tzw. “fade” znany z darmowej wersji Windows Movie Maker, aktorzy nie zaprzątają sobie głów sensownymi dialogami, czy też przekazaniem jakiejkolwiek części (nieistniejącej w filmie) fabuły. Gdy już coś mówią – brzmi to jak skecz, bezczelnie obśmiewający stereotypy dotyczące Afroamerykanów. Bohaterowie bowiem skupiają się na niezrozumiałych podrywach, dyskusjach “w kółeczku”, wspólnym biesiadowaniu i opowiadaniu niezrozumiałych żartów, wszystko zaś okraszone jest prawdziwym “street English”, którego ni w ząb rozgryźć się nie da. Okazjonalnie ktoś tu pokrzyczy, podskoczy, czasem nawet zobaczymy człowieka umierającego na palpitacje okularów. W perwersyjnie turpistyczny klimat wklejono także mixtape’a autorstwa jednego z kumpli reżysera, który najwidoczniej jeszcze nie odbył z nim rozmowy o sukcesie w przemyśle muzycznym…

1984lo

Ale w tym szaleństwie jest metoda. Axe ’em, w całej swojej odrażającej formie, promieniuje wprost dziecięcą radością. – to takie brzydkie kaczątko z odmętów filmografii. Autorzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, w czym uczestniczą i co tworzą. Śmiało można wyjść z założenia, że ten ultra-niskobudżetowy horror powstał jako efekt pijackiego zakładu – “że niby ja nie nakręcę filmu, PIOTREK?“. Idąc tym tropem, gdy nie było na planie kamery, sceny kręcono by telefonem, a gdy nie było nawet tego, może pejdżerem albo kalkulatorem – technologia przecież nie zna granic. A zakład jest jednak rzeczą świętą, więc żadne przeciwności losu nie mogły zagrodzić drogi ku powstaniu Axe ’em. I chwała Michael’owi Mfume za to.

Nie bez powodu Axe ’em zostało ocenione na porażające 1,2 na imdb.com. To rzeczywiście film wymykający się konwencjonalnym metodom kręcenia – ekwilibrystyczny wybryk ludzi, którym nigdy nie powinno się wręczyć kamery. Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Długo nie wierzyłem w słuszność tego powiedzenia – dopóki nie zobaczyłem Axe ’em.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s