Recenzja UMP – Wołyń

Wojciech Smarzowski zabrał się za temat ze wszech miar trudny. I z pozoru porywając się z motyką na słońce, polski reżyser dokonał rzeczy wielkiej – nakręcił film o rzezi wołyńskiej, z której nie tylko nie udziela rozgrzeszenia żadnej ze stron, ale nie wsadza także bezmyślnie kija w mrowisko. W efekcie, jego Wołyń to film dojrzały, przemyślany i doskonale zagrany, lecz przede wszystkim – druzgocący i ważny.

Lata poprzedzające inwazję niemiecką w Polsce – na Wołyniu Polacy oraz Ukraińcy żyją dom w dom, jednak wzajemne relacje są skomplikowane, zaś obecna niechęć tylko czeka, by się zaognić. Gdy wojna puka do drzwi, wybucha bratobójczy konflikt, w którym przewodniczką widza jest młodociana Polka Zosia Głowacka (Michalina Labacz).

O Wołyniu głośno było na długo przed właściwą premierą filmu, zaś nastroje i oczekiwania były raczej mieszane. Znając bowiem wcześniejsze obrazy Smarzowskiego – obrazoburczą Drogówkę, czy szokujący Dom zły – temat zamierzchłych nienawiści polsko-ukraińskich mógł być niebezpiecznym narzędziem w jego dłoniach. Jednak nie bez powodu to konkretne nazwisko jest obecnie w Polsce stawiane w gronie najlepszych twórców z rodzimej kinematografii. Wołyń całkowicie to potwierdza, gdyż bez wahania mogę przyznaję – to najlepszy film w dorobku Wojciecha Smarzowskiego i czołówka tego roku w Polsce.

wolyn1

Najważniejszym ku temu powodem jest mistrzowskie wyważenie pierwiastka przemocy w całej historii. Opowiadając o rzezi dokonywanej przez sąsiada na sąsiedzie przy użyciu kos, sierpów, siekier i wideł, Smarzowski uderza w widza tylko raz – ale sekwencją tak brutalną i dogłębnie poruszającą, że z trudem utrzymać wzrok skierowany na ekran. Największą dewastację emocjonalną zapewnia jednak znakomite aktorstwo – ze wzorcowymi kreacjami debiutantki (!) Labacz i Jakubika. Młoda aktorka swoją mimiką, załzawionymi oczami i posturą oddaje cały wachlarz emocji – od miłosnego uniesienia po przepełnione milczeniem zatracenie człowieczeństwa. A zestawienie jej z ekranowym weteranem – Arkadiuszem Jakubikiem – w roli majętnego Polaka, który wbrew jej woli bierze ją za żonę, jest dla Labacz wprost idealne.

Należy również podkreślić rolę sposobu kręcenia Wołynia. Gdy scenariusz tego wymaga, Smarzowski z uwagą przypatruje się swoim bohaterom – potrafi wytonować atmosferę, dłużej i ze skupieniem wykadrować swoich bohaterów. Próżno tu szukać szarpanego montażu, jak w DrogówceWołyń jest nieco bardziej klasyczny, ale dzięki temu wprost piekielnie sugestywny i mocny. Świetnie akompaniuje temu scenografia – wysoce dopracowana i staranna, bardzo podnosi filmowe doświadczenie związane z Wołyniem. Dobitnym tego dowodem jest np. otwierająca spektakl scena zaślubin.

54-1-1024x512

Mankamentem Wołynia jest ścieżka dźwiękowa Mikołaja Trzaski. Jest zbyt oszczędna, minimalistyczna, odbiegająca od zewsząd obecnego rozmachu, jednocześnie podobna do poprzednich filmów Smarzowskiego. Ponadto, pewien zarzut można mieć również do samego scenariusza. Reżyser chciał poruszyć zbyt wiele tematów – relacje polsko-ukraińskie są oczywiście najistotniejsze, ale obok pojawia się szereg innych kwestii jak np. niechęć Polaków do Żydów, która w ujęciu całej historii mogła zostać pominięta bez uszczerbku na jakości. Efektem tego jest także długi metraż, który poprzez usunięcie chociażby wspomnianego wątku byłby nie tylko skrócony, ale potencjalnie spójniejszy.

Niemniej jednak, Wołyń wpisuje się w poczet najważniejszych i najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Nie traktujmy go jako próby rozliczania z narodowościowych tendencji obydwu stron, nienawiści i przelewu krwi – niech będzie smutnym, bolesnym monumentem historii, o której pamiętać należy, ale przede wszystkim – z której trzeba wyciągać wnioski.

Ocena UMP: 40/50

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s