Anthropoid

Anthropoid, nakręcony przez brytyjskiego reżysera i scenarzystę Seana Ellisa, to film bardzo nierówny. Z jednej strony wykonano solidną robotę od strony scenografii, muzyki oraz historycznej poprawności, z drugiej jednak kuleją siermiężny scenariusz i plejada płaskich kreacji aktorskich – za wyłączeniem wybornego Cilliana Murphy’ego.

Film, oparty na prawdziwej historii, przedstawia dwóch czechosłowackich spadochroniarzy z czasów II wojny światowej – Jana Kubisa (Jamie Dornan) oraz Josifa Gabcika (Cillian Murphy). Zostają oni wysłani w okolice Pragi. Ich misją, zleconą przez rząd na obczyźnie, jest przeprowadzenie zamachu na generała SS, Reinharda Heydricha.

Ellis zasługuje na poklask za swoją aptekarską dokładność w odwzorowaniu Pragi lat 40. Klimatyczne zdjęcia ulic i wnętrz, a także ubrania bohaterów – wszystko jest precyzyjnie przemyślane i dopracowane. Jednak schody zaczynają się, gdy owo dopieszczone otoczenie zostaje uzupełnione właściwą historią oraz jej bohaterami. Stosunkowo szybko wychodzi na światło dzienne dysonans w poziomie gry głównych bohaterów – Dornana i Murphy’ego. Niestety, aktor znany głównie z roli w 50 twarzach Greya, był katastrofalnym wyborem do roli Kubisa. Nie dość, że drętwo brzmi u niego udawany akcent (z którym boryka się cała obsada), to na dodatek nie potrafi on wykreować kontrastu dla wyrazistego, nieco aroganckiego Murphy’ego. Efektem tego jest osamotniony odtwórca Josifa Gabcika, który staje się głównym powodem, dla którego oglądamy Anthropoid.

anthropoid2

Z trudem przychodzi także wgryzienie się w tempo filmu. Pierwsza część spektaklu, wprowadzająca w plan zabójstwa naczelnego SS, jest zdecydowanie zbyt rozwleczona. Aktorzy bez przekonania wygłaszają kolejne linijki ze scenariusza, jakby wyczekując momentu, gdy fabuła wkroczy w znacznie mocniejszą, drugą połowę.

Jednak gdy już dotrwamy do kulminacyjnego dnia zamachu, Anthropoid nabiera zupełnie innych barw. Ellis świetnie kadruje m.in. sekwencję oblężenia kościoła, nadając jej wprost nieznośnie hermetycznego klimatu. Przysłowiowe pięć gorszy dorzuca również Robin Foster, którego muzyka znakomicie buduje napięcie w końcowych scenach filmu. Nawet Jamie Dornan wychodzi w drugiej połowie filmu obronną ręką.

Mimo rozlicznych niedociągnięć, film Ellisa mógł dostać zielone światło na dystrybucję kinową. Opowiada ciekawą, mniej rozpowszechnioną historię z okresu wojny. Ponadto jest osadzona w kraju, który rzadko pojawia się w kinematografii przy okazji opisywania nazistowskich opresji. Anthropoid jest zatem dobrą propozycją dla fanów tematyki lat 40. w Europie – inni widzowie mogą jednak poczuć się zwyczajnie zawiedzeni.

Ocena UMP: 31/50

Anthropoid, directed by a British filmmaker Sean Ellis, is a chaotic piece. The scenography, music and historical accuracy are on point, but on the other hand – the script is dull and acting is less-than-average with one exception – Cillian Murphy.

Two Czechoslovak parachuters – Jan Kubis (Jamie Dornan) and Josif Gabcik (Cillian Murphy) – are sent to Prague by the government from London. Their mission is to assassinate SS general, Reinhard Heydrich. The film, based on a true story, exhibits the two men’s road to achieving the objective.

Ellis deserves applause for his precision in portraying the 40s’ Prague. The atmospheric shots of streets and interiors, even clothes of the characters – all of that is well-thought and prepared with caution. The problems emerge once these detailed frames are given the human factor, as well as the story they create. The dissonance between Dornan and Murphy quickly becomes troublesome – known mainly from 50 Shades Of Grey, Dornan was a disastrous choice. Not only does he struggle with the fake accent, which to be honest causes trouble to everyone on screen, but also fails to establish any trace of solid contrast to arrogant and expressive Murphy. Hence, the Irish actor is the only reason to keep us engaged.

tumblr_inline_o7u60iwibv1sgm97w_1280

Apart from that, it’s hard to really pick up the pace. The first half of the spectacle, introducing us to the plan of killing Heydrich, is dragged around – simply dull. The actors are tediously reciting their lines, almost as if they awaited the second, meaty part to finally take over.

But once we make it to the climax, Anthropoid all of a sudden gets vivid and lively. Ellis brilliantly directs the sequence of the church’s siege, making it so hermetic its almost squeezed out of air to breathe. What’s more, the music by Robin Foster becomes more engaging too, building the confined atmosphere with equal power. And even Jamie Dornan got off the tiger’s back.

Putting aside the presence of numerous flaws, Ellis’ film could have received the green light for distribution. It tells a compelling, less known story from the World War II, set in a country that was also oppressed by the Nazis. It’s a good recommendation for those interested in these times – other viewers may feel simply dissatisfied.

UMP Grade: 31/50

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s