#OscarsSoBad

Co roku wyczekujemy nominacji do Oscarów jak manny z nieba, licząc na to, że nasze typy zostaną nagrodzone. Odnoszę jednak wrażenie, że każde kolejne rozdanie przynosi mi coraz więcej zawodów. Ogłoszone we wtorek rano kandydatury za 2016 rok przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Akademia ośmieszyła się w sposób piękny – pozwólcie zatem, że przybliżę nieco rozmiary tych tragicznych wyborów.

Najlepsi czy “najśredniejsi”?

2016 rok nie rozpieszczał widzów mainstreamowego kina. I stąd zapewne fakt, że pośród nominowanych do najlepszych filmów roku znalazło się chociażby miejsce dla średniaka zatytułowanego Lion. Droga do domu. Film Gartha Daviesa to schematycznie opowiedziana, banalna historia, która nie pozostawia widza z gonitwą myśli w głowie i sercem szamoczącym się wściekle od nadmiaru emocji. Ot, taki ckliwy dramat. Nie zachwyca także wybór równie przeciętnego, nieco przegadanego Fences z Denzelem Washingtonem w roli głównej, ani obecność nierównego dramatu Przełęcz ocalałych. To tytuły, które z powodzeniem można było pominąć w zestawieniu pretendentów do najważniejszej (teoretycznie) nagrody filmowej roku.

A kogo w to miejsce można było wrzucić? Nikt nie obraziłby się chyba za nominację dla Zwierząt nocy Toma Forda. Thriller znanego projektanta mody był zaskakująco kompleksowym i artystycznie nakręconym filmem. Kilka nominacji do Złotych Globów, świetna muzyka i zdjęcia, wybitne role – Akademia postanowiła zaś docenić jedynie Michaela Shannona, który statuetki i tak nie dostanie. Ubolewam również nad nieobecnością Patersona Jima Jarmuscha, chociaż tej nominacji nie spodziewałem się nawet w najskrytszych marzeniach. I tak, mogło być gorzej – nominacja do Oscara mogła przypaść Batman vs Superman.

maxresdefault

Pasażerowie oraz Legion Samobójców – czy ja śnię?

Wiele osób wypomina mi, że mam naturę hejtera. I owszem, bywam nieco krytyczny i stawiam wysoko poprzeczkę – w przeciwieństwie do Akademii. Ale jak wysoce wybredny bym nie był, to jest prawdziwa porażka, że dwie katastrofalne wprost wtopy otrzymują nominacje – jakiekolwiek. Trudno bowiem przeboleć fakt, że filmu pokroju Lobster, Captain Fantastic i Zwierzęta nocy, mają tyle samo nominacji co Legion Samobójców. Klękajcie narody.

Oczywiście, można użyć argumentu, że to nominacje w najmniej istotnych kategoriach – przynajmniej w przypadku “crap festu” z pół-nagą Margot Robbie. Bowiem nominacja w kategorii “best makeup and hairstyling” nie należy do najbardziej prestiżowych. Ale nie zmienia to jednak jednego, arcy-istotnego faktu – LEGION SAMOBÓJCÓW MA NA KONCIE NOMINACJĘ DO OSCARA.

LLL d 35_5707.NEF

Gdzie się podziały… tamte emocje…

Nominacje potwierdziły także smutną tezę, że przereklamowany do granic możliwości, ukochany i wychuchany La La Land zgarnie wszystko. Akademia bardzo chciała nas o tym zapewnić, dając filmowi Chazelle’a nawet dwie nominacje w kategorii najlepszej piosenki. Takie to musicalowanie ładne i piosenki takie ładne, i wszystko takie ładne – dajmy dwie nominacje. Żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał, że możemy złotą statuetkę dać komuś innemu.

Moim cichym faworytem pozostaje nadal Moonlight. Nawet w obliczu zastraszającej przewagi musicalu z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone. Bowiem Moonlight to kino, do którego chce się wracać. Znakomicie nakręcony, porywający dramat Barry’ego Jenkinsa uderza w widza z ogromną siłą. I odsuwając na bok całą skretyniałą konwersację dotyczącą koloru skóry reżysera, głównego bohatera i zastępcy kierownika planu – to właśnie Moonlight powinien zgarnąć najważniejsze nagrody.

moonlight-a24-poster

Jak do tego doszło, czyli zagubiony racjonalizm

Nietrudno jednak zrozumieć, dlaczego Akademia tak bezmyślnie poprzyznawała swoje nominacje. Ostatnie lata nie były łatwe dla tych biednych, zdziadziałych zjadaczy kina. Zarzucano im skrajny rasizm, co urosło do rangi globalnego zjawiska jednoczącego się pod banderą “#OscarsSoWhite”. Były również po drodze bojkoty samej gali, były filmy zbrodniczo pokrzywdzone z irracjonalnych powodów – jak zeszłoroczny dramat Beasts Of No Nation, który skreślono z uwagi na logo Netflixa przy nazwie producenta.

Akademia trzymała się jednak pewnych reguł. Usuwając w cień filmy niszowe i artystyczne, doceniała filmy dobre i zrozumiałe dla szerszej widowni. Zeszłoroczną galę zdominował przecież Mad Max, który do głębokich i ambitnych dzieł nie należał. Nie była to jednak nachalna próba podlizania się publice – film Millera był po prostu zbyt dobry, by go pominąć. A najważniejsze statuetki powędrowały do innych tytułów – równie przekonywujących.

W tym roku Akademia poszła niestety o krok za daleko. Próbując być trendy, udowadniając, że rozumieją zasady rządzące nowoczesnym kinem, dokonali kilku katastrofalnych i zwyczajnie ośmieszających wyborów. Bowiem jaki racjonalnie myślący kinoman stwierdziłby, że muzyka z filmu Pasażerowie ma więcej gracji i kreatywności niż ścieżka do Człowieka-Scyzoryka? Albo przytaknąłby temu, że Amy Adams nie zasłużyła na swoją nominację (dwie genialne role w jednym roku…)? Pewnie żaden.

Są pewne nominacje, które mimo wszystko cieszą. Akademia bardzo doceniła klimatyczny neo-western Aż do piekła, który zgarnął aż 4 nominacje – to chyba moje największe zaskoczenie. Ogromną radość sprawiła mi także nominacja dla szwajcarskiej animacji Nazywam się Cukinia. Są to jednak złote rybki wyłowione spośród śniętych.

Oscary są ble, ale i tak je kochamy

Co roku powtarzamy wszyscy, że Oscary nas nie obchodzą. Że to masońska grupa trzymająca władzę, z zatwardziałymi poglądami, która poklepuje się nawzajem po ramieniu co roku, ze zgryźliwym uśmiechem. Mimo tej całej niechęci, dyskutujemy. O wygranych i przegranych, o najgorszych wyborach i sukniach, pięknych gwiazdach i przemowach, które ćwiczą przed lustrem. A wszystkim tym, których boli – tak jak mnie – nominacja dla Legionu Samobójców, mam jedno do powiedzenia: Spójrzcie na zdjęcie poniżej.

Actor Nicolas Cage gives holds his Oscar statuette after winning an Academy Award as best actor for ..

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s