Kto rozdaje karty w rodzinie Shelby – Finał 3 sezonu Peaky Blinders

Mówiąc delikatnie, ostatni odcinek trzeciego sezonu Peaky Blinders, nie wgniótł w ziemię.

Advertisements

Finał trzeciego sezonu brytyjskiego hitu o gangsterskich poczynaniach rodziny Shelby idealnie podsumował poprzednie 5 odcinków. Steven Knight gonił w piętkę, by uzasadnić mnogość wątków i postaci, które konsekwentnie pojawiały się na ekranie, lecz w finałowym starciu zwinął swój kramik w pośpiechu. W efekcie, chociaż cliffhanger zwiastujący czwarty sezon jest wzorcowy, trudno sobie wyobrazić, że Peaky Blinders wrócą na tor z pierwszego i drugiego sezonu.

Peaky-Blinders-Season-3-Episode-6-3-df6e

Intryga, którą snuto dookoła Thomasa wydawała się zakrawać szerokie kręgi – w tle pobrzmiewała bolszewicka rewolucja, po drodze znalazło się miejsce dla włoskiej mafii, pięknej księżniczki i tajemniczej organizacji trzymającej Scotland Yard w kieszeni. Wszystkie tematy zostały jednak jedynie “liźnięte” – wpływowi Rosjanie okazali się być płascy jak deski w kwestii swoich ról do tego stopnia, że w finałowym starciu nie poświęcono im nawet jednej sceny. Fakt ten jest tym bardziej rozczarowujący z uwagi na to, że wielebny Hughes – zarysowywany na prawdziwie zapalczywego i zawistnego – został sprowadzony do poziomu postaci epizodycznej. I przyznam, że rozwiązanie jego wątku trąci naiwnością godną drugiego sezonu Detektywa. I niestety, nie tylko to.

Cały sezon oparł się na wtórnym pomyśle wrzucenia Thomasa pośród rekiny, powielając tym samym ideę drugiego sezonu, zakończonego zapowiedzią Shelby’ego w służbie Winstona Churchilla. W prawdzie sprawnie poprowadzony został wątek rozwijającego się imperium rodziny z Birmingham, ale Thomas po raz kolejny znalazł się w sytuacji bez wyjścia – z której, rzecz jasna… wyszedł obronną ręką. Warto byłoby zatem poszukać pewnej świeżości w nadciągającym sezonie numer 4. Bowiem skoro Tommy uporał się z sowiecką rewolucją, księdzem-pedofilem i żydowskim gangsterem, to kto może stanąć mu na drodze?

Bez wątpliwości, nieco ułomna fabuła nie przysłoniła jednak świetności innych elementów Peaky Blinders. Aktorstwo było prawdziwie wyborne, z fenomenalnym zwieńczeniem roli Cilliana Murphy’ego, wspomaganą równie świetnymi kreacjami Paula Andersona w roli Arthura i Helen McCrory w roli Polly. Długo wyczekiwany Tom Hardy także popisał się w szóstym odcinku trzeciego sezonu – jego scena współdzielona z Murphy’m była zdecydowanie najlepszą w finale, z fenomenalnie rozegranym napięciem. Poziom utrzymała również ścieżka dźwiękowa, o zdjęciach i realizacji wizualnej już nie wspominając, bowiem tutaj zawodu nie było chyba nigdy.

Rozwiązanie trzeciego sezonu nie należało zatem do najbardziej porywających spektaklów. Chociaż początek sezonu zwiastował wyśmienity poziom (drugi odcinek chociażby), Knight potrzebowałby kolejnych sześciu odcinków na to, by ta rozległą historia nie sprawiała wrażenia gonienia po piętkach. Ale na to liczyć niestety nie możemy.

Rosyjska ruletka – Peaky Blinders S03E04

Rosyjka ruletka księżnej Petrovny i spowiedź Thomasa przed wielebnym Hughesem – druga połowa trzeciego sezonu Peaky Blinders weszła z przytupem.

Rodzina Shelby powoli zostaje przygnieciona ciężarem “highlife-u” – to pierwszy wniosek z ostatniego odcinka. Ponadto, zostaliśmy skonfrontowani z tym, co wisiało w powietrzu od dawna – Thomas Shelby wpłynął na prawdziwie niebezpieczne wody i zaczyna w nich tonąć.

maxresdefault

Ostatni odcinek zagwarantował nam powrót na właściwy tor. Wydarzyło się sporo – Tommy wreszcie spróbował wziąć sprawy w swoje ręce, ale niestety, jak można było się spodziewać – wielebny Hughes okazał się być wymagającym przeciwnikiem. Coraz bardziej widoczne stały się także wewnętrzne konflikty u Shelbych. Intrygującą rolę powierzono gorliwie wierzącej wybrance Arthura, która niewątpliwie odegra istotną rolę w dwóch ostatnich odcinkach. W końcu nikt nie podskakuje Thomasowi bez późniejszych konsekwencji.

Czwarty odcinek był jednak przede wszystkim fenomenalnie zagrany. Z pełną świadomością istoty kobiecych wdzięków Gaite Jansen (odgrywającej rolę księżnej Petrovny), jej maniakalny teatrzyk odstawiony przed Thomasem wzbudził mój nieskrywany zachwyt – cała sekwencja ich osobliwej gry wstępnej wgniotła w fotel. Ale co jest najważniejsze, Petrovna jest pierwszą kobietą, która naprawdę zdaje się być drugą połówką pomarańczy dla Tommy’ego. Świętej pamięci Grace przewraca się w grobie, ale cóż – mężczyzna w żałobie popełnia błędy, zgodnie ze słowami Polly. A Thomas wydaje się kroczyć po polu minowym z gracją słonia w składzie porcelany, co musi gwarantować nam solidny finał.

Peaky-Blinders-Season-3-Episode-4-42-b8ac

Złym omenem jest także sielankowy plan Lindy odnośnie przeprowadzki do Stanów z Arthurem. Brzmi to jak doskonała okazja dla twórców, by odesłać go na drugą stronę –  w końcu jak ktoś z nazwiskiem Shelby łapie byka za rogi, to równie szybko to szczęście zostaje mu odebrane. Arthur już miewał swoje wzloty i upadki, ale od początku tego sezonu jego demony zdają się brać go szturmem i wygrywać w tej nierównej walce. Źle to wróży dla jednej z najlepszych postaci całego serialu.

Wspaniałym zwieńczeniem była także ostatnia scena, z zapierającym dech w piersiach popisem Cilliana Murphy’ego. Majaki, które jak po sznurku prowadził Hughes dla własnej satysfakcji podczas wystawnej kolacji były majstersztykiem – zarówno od strony scenarzysty, jak i aktorów. Wisienką na torcie było zaś oczko puszczone do widowni podczas jednej ze scen z udziałem upiornego Hughesa – jak inaczej rozumieć w tym przypadku te radosne pląsy z dziećmi podczas gdy w tle słyszymy słowa “I got some bad habits“?

Samotność największym wrogiem Thomasa Shelby – Peaky Blinders E03S03

Pogłebiająca się dezintegracja więzów rodzinnych i krucjata Tommy’ego – tak w skrócie wygladał trzeci odcinek trzeciego sezonu Peaky Blinders.

Chociaż trudno było w to uwierzyć, Steven Knight “pozbył się” Grace, wieńcząc tym samym idyllicznie wyglądajaca przyszłość Tommy’ego jako rodzinnego faceta z małą przestępczą organizacja na boku. Trzeci odcinek, tak jak się spodziewałem, zgłębił także problem podziałów wewnątrz rodziny. Ale przy tym wszystkim czegoś jednak zabrakło.

peaky_blinders_3-3

Trzeci sezon ugruntowuje mnie w przekonaniu, że Knight ma zbyt dużo pomysłów upchniętych do jedynie 6 godzin metrażu. Śmierć Grace była solidnym cliffhangerem i tym bardziej zaskakujący jest fakt, że naprawdę do niej doszło – myślę, że po cichu liczyliśmy jednak na jakiś mały cud ze strony twórców. Jej nagłe odejście powinno było nadać pełnej dynamiki trzeciemu sezonowi, być motorem dla Peaky Blinders do wzniecenia tylu ogni, ile Tommy zechce. Ale Steven Knight zrzucił Tommy’ego “z piedestału” – napędzana żądzą krwi chęć zemsty spotkała się ze słabnącym zapałem oraz wątpliwościami jego braci i podupadającymi fundamentami rodziny Shelby. I chociaż ten zabieg był znakomity, bo nasz heros w przystrzyżonych włosach nagle został odarty z pewności siebie, uwydatniając również zżerającą go samotność – zwolnił on znacznie tempo trzeciego odcinka. Konsekwentnie, niemalże cała godzina stała sie kontemplacją nad cierpieniem Tommy’ego, przerywaną niekiedy wątkami, które nie popchnęły fabuły tak jak powinny.

Problemem zaczyna także być zawiłość całej historii i powoli zaczynam wyczuwać ducha Nica Pizzolatto (twórca serialu Detektyw) w powietrzu. Z jednej strony mamy intrygę związaną z sowietami i mefistofelicznym księdzem Hughes’em, gdzieś w niedalekiej przyszłości rysuje się rozpad w rodzinie Shelby, a w tym wszystkim mnożą się poboczne wątki – creep-malarz i Polly, dalszy przelew krwi z rodziną Changretty i wciąż brakujący Tom Hardy to tylko kilka z nich. Trochę sporo na talerzu, zważywszy na fakt, że jesteśmy na półmetku sezonu.

10918625-low_res-peaky-blinders-3-1730x1024

Mimo to, pewne rzeczy pozostają stałe. Muzyka dalej zachwyca – trzeci odcinek był przepełniony przestrojonymi riffami i rockowymi brzmieniami, a otwarto go niespodziewanie dobrym coverem Red Right Hand. Zdjęcia także trzymają znakomity poziom – szczególnie kilka powolnych zoomów (chociażby scena otwarcia) zrobiło wrażenie.

Oczywiście, nadal z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek. Chciałbym jednak, by Steven Knight nie poszedł w ślady drugiego sezonu Detektywa z zagmatwana fabułą, której 3/4 widzów nie zrozumie. W końcu brytyjskich gangsterów z Birmingham pokochaliśmy za ich ujmująca prostotę, prawda?

Czarne chmury nad Tommy’m Shelby – Peaky Blinders S03E02

Stonowany, nieomalże sielankowy pilot sezonu trzeciego był cisza przed burzą – drugi odcinek Peaky Blinders prezentuje nam fabułę wcałej krasie.

Peaky Blinders ewidentnie nabrali wiatru w żagle w drugim odcinku nowego sezonu. Druga godzina trzeciej serii odsłoniła nam czarne charaktery, rzuciła światło na powolną dezintegrację jedności rodziny Shelby i zapewniła wgniatającego w fotel cliffhangera. Działo się.

Steven Knight posterował swoim okrętem w dość zaskakującym kierunku. Postaci dosłownie mnożą się na ekranie, a gro pośród nich to nowe bariery na drodze Tommy’ego do rozbudowy gangsterskiego imperium. Poznaliśmy zatem wielebnego Hughesa, w którego wcielił się upiornie powściągliwy Paddy Considine, ekscentrycznego rosyjskiego zbiega Romanova oraz jego carycę Katarzynę, która bez wątpienia pociąga za sznurki. Na domiar złego, rodzina Tommy’ego zaczyna gubić się w swoich szeregach – Arthura zżerają duchy przeszłości i potrzeba ustatkowania się (świetna symbolika oczyszczania dłoni po bójce), podczas gdy buta Johna przybiera prawdziwie astronomiczne rozmiary. Napięcie między Johnem a Tommy’m może stanowić oś następnego odcinka, ciężko jednak ocenić co dokładnie stanie się z Grace. Bez wątpienia, John poszedł o jeden most za daleko.

Drugi odcinek został jednak zdominowany przez pospieszne wprowadzanie nowych postaci. Knight ma tendencje do narzucania podobnego tempa (przede wszystkim mam na myśli drugi sezon serialu), ale tutaj wymaga się od widza dużego skupienia, by poukładać sobie wszystkie postaci życzące Shelbym śmierci. Od strony aktorskiej imponująco wypada postać księdza Hughesa – delikatnie wplatane elementy jego psychologii powodują, że wielebny wyrasta na prawdziwie odrażającego rywala dla Tommy’ego. Niepokojąco zabrzmiały pedofilskie zapędy postaci Considine’a, które mogą być poniekąd refleksją na temat kilku ostatnich skandali w kręgach katolickich – nadało to jednak z miejsca zupełnie innego wymiaru Hughesowi. Szczególnie biorąc pod uwagę to, co widzimy w dalszej części odcinka –  to człowiek bez żadnych zahamowań. Ciekawie prezentuje się również linia fabularna powiązana z rosyjską mafią, zaś postać arystokratycznego Romanova (pomijając koszmarny akcent belgijskiego aktora) jest pysznie przerysowana i świetnie wpisała się w konwencję czarnych chmur zbierających się nad głową Tommy’ego.

1n79nki

Bez wątpienia, w powietrzu wisi kilka ciekawych kwestii, które prawdopodobnie zostaną wyjaśnione w kolejnym odcinku. Nie wspominając o tym powalającym cliffhangerze (sam nie przepadam za Grace, ale ten ruch ze strony Knighta jest conajmniej zaskakujący), podczas gdy część publiczności wyczekuje pewnie powrotu Toma Hardy’ego. Ja mam nadzieję na rozwój wątku Arthura oraz więcej ekranowego czasu dla nowych nemesis Tommy’ego.

Następny odcinek Peaky Blinders już we czwartek!